Zasady podziału korzyści z wynalazku

Przez uzyskanie patentu nabywa się prawo do wyłącznego korzystania z wynalazku w sposób zarobkowy lub zawodowy na określonym terytorium. W praktyce często występuje stan wspólności praw do patentu. Chodzi o sytuację gdy współwłaścicielami (dokonując pewnego uproszczenia) patentu jest kilka podmiotów. Ustalenie w jaki sposób powinni oni dzielić korzyści z wynalazku bywa problematyczne.

Zasady korzystania z wynalazku

Zgodnie z przepisami ustawy prawo własności przemysłowej, każdy współuprawniony z patentu może (bez konieczności uzyskiwania zgody pozostałych współuprawnionych) korzystać z wynalazku we własnym zakresie oraz dochodzić roszczeń z powodu naruszenia patentu. W przypadku pozostałych czynności odpowiednie zastosowanie znajdują zasady dotyczące wykonywania wspólnych praw do współwłasności w częściach ułamkowych. Są one oparte o podział czynności na te zwykłego zarządu i przekraczające zwykły zarząd oraz czynności nagłe i zachowawcze.

Co właściwie oznacza zwrot „korzystanie we własnym zakresie” ? Należy przez to rozumieć prawo do samodzielnego stosowania wynalazku, bez pośrednictwa osób trzecich. Nie obejmuje ono prawa do zawierania umów na podstawie których uprawnienie do korzystania z wynalazku zyskiwałby inny podmiot. Chodzi zatem wyłącznie o korzystanie z wynalazku w ramach własnego przedsiębiorstwa, własnej działalności zawodowej lub gospodarczej. Klasyczny przykład to produkcja przy wykorzystaniu wynalazku określonego towaru, który współuprawniony następnie sprzedaje.

Oczywiście zarabianie na udostępnianiu praw do korzystania z wynalazku podmiotom trzecim także jest możliwe. Jednak takie działanie – co do zasady – wykracza poza samodzielną decyzję jednego współuprawnionego. Utrwalony jest pogląd, że udzielenie licencji i nie mieści się w kategorii czynności zwykłego zarządu. Nie jest korzystaniem z wynalazku we własnym zakresie

Podział korzyści uzyskanych z wynalazku

Niezależnie od trybu w jakim dochodzi do korzystania z wynalazku, celem jest osiągnięcie w ten sposób korzyści. Gdy korzyści wreszcie się pojawiają, trzeba ustalić jak je podzielić. W ustawie prawo własności przemysłowej zawarto pewien model takiego podziału. Zgodnie z art. 72 ust. 2 pwp:

 „W razie uzyskania korzyści z wynalazku przez jednego ze współuprawnionych każdy z pozostałych współuprawnionych ma prawo, o ile umowa nie stanowi inaczej, do odpowiedniej części z jednej czwartej tych korzyści po potrąceniu nakładów, stosownie do swego udziału w patencie”

Zatem, 75 % korzyści z wynalazku należy się temu współuprawnionemu, którego działania doprowadziły do osiągnięcia korzyści. Pozostała jedna czwarta – po odliczeniu nakładów poczynionych w celu osiągnięcia korzyści – jest dzielona między pozostałych współuprawnionych wedle wielkości ich udziałów. Jest to rozwiązanie odmienne od podziału korzyści w ramach „klasycznej” współwłasności, które mocno preferuje tego współuprawnionego, który osiąga korzyści.

Wątpliwości

Zasady podziały korzyści wydają się proste, do chwili gdy nie docieramy do art. 72 ust. 3 pwp. W tym przepisie możemy przeczytać, że „W zakresie nieuregulowanym w ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio, o ile umowa o wspólności patentu nie stanowi inaczej, przepisy Kodeksu cywilnego o współwłasności w częściach ułamkowych”.

W czym tkwi kłopot ? Specjaliści prawa własności przemysłowej nie są zgodni, jak rozumieć zwrot „korzyści z wynalazku” jakim posłużono się w ust. 2 przepisu.

Część z nich twierdzi, że skoro mowa jest o korzyściach z wynalazku, to należy przez to rozumieć korzyści wynikające wprost (bezpośrednio) ze stosowania wynalazku w przedsiębiorstwie/działalności jednego ze współuprawnionych, a do korzyści osiąganych w sposób pośredni np. z udzielenia licencji na korzystanie z wynalazku, zastosowanie poprzez odesłanie z ust. 3 znajdują ogólne zasady podziału przewidziane dla klasycznej współwłasności.

Inne stanowisko zakłada, że korzyści z wynalazku, o których mowa w art. 72 ust. 2 pwp obejmują zarówno korzyści uzyskiwane bezpośrednio z wynalazku, jak i te uzyskiwane pośrednio. Przykładem korzyści uzyskiwanych pośrednio jest licencjonowanie praw do korzystania z wynalazku.

W gronie zwolenników każdego z rozwiązań można znaleźć nazwiska najbardziej uznanych specjalistów prawa własności intelektualnej. Ciężko w tej chwili wskazać stanowisko, które przeważa w tzw. doktrynie.

Mnie osobiście bardziej przekonuje pierwsze rozwiązanie, wedle którego sposób podziału przewidziany w art. 72 ust. 2 pwp ma zastosowanie tylko do korzyści z  produkcyjnej eksploatacji wynalazku przez jednego ze współuprawnionych. Uważam, że nie można utożsamiać sytuacji, w której współuprawniony by uzyskać korzyści z wynalazku musi zaangażować swoją linię produkcyjną, pracowników, a także zająć się w mniejszym lub większym stopniu samą sprzedażą, z uzyskaniem korzyści w wyniku podpisania umowy uprawniającej podmiot trzeci do korzystania z wynalazku.

Daleki jestem od twierdzenia, że proces negocjowania i zawierania takiej umowy należy do prostych J jednak nie stawiałbym między tymi dwoma przypadkami znaku równości. Właśnie dlatego za uzasadnione uważam, aby tylko w tym pierwszym przypadku do podziału korzyści stosować art. 72 ust. 2 pwp.

Jak uniknąć kłopotów ?

Co zatem zrobić aby uniknąć sporów przy podziale korzyści ? Po pierwsze pamiętaj, że współuprawnieni z patentu mogą w drodze umowy odmiennie uregulować zasady podziału korzyści, możecie zatem ustalić inne zasady podziału korzyści i opisać je w umowie o wykonywania wspólnych praw z patentu.

Po drugie, nawet jeżeli model wynikający z ustawy uważacie za dobry i pasujący do panujących między Wami relacji, polecam aby wyraźnie wskazać w umowie regulującej zasad wykonywania wspólnych praw z patentu, że podział korzyści będzie następował na zasadach wynikających z ustawy, rozumianych w następujący sposób … jeśli wyraźnie zaznaczycie to w umowie, żadna ze stron nie będzie potem mogła twierdzić, że przepis należy rozumieć inaczej, bo istotna będzie wykładnia zawartej między Wami umowy, w której „należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu” (art. 65 § 2 kodeksu cywilnego).

Dojście do porozumienia w tych sprawach po pojawieniu się znacznych korzyści, może okazać się trudne. Zadbaj o to w odpowiedniej chwili, a być może zaoszczędzisz wiele nerwów i pieniędzy.

0 Komentarzy
0

Zostaw komentarz