Innowacje w zamówieniach publicznych

Nie samym transferem technologii prawnik żyje. Inna materia, której często dotykam prowadząc sprawy swoich klientów to zamówienia publiczne. Z kolei twórcy przepisów dotyczących zamówień publicznych już jakiś czas temu postanowili dotknąć bliskiego mi tematu innowacyjności.

Na temat celów i charakteru regulacji prawa zamówień publicznych nie będę się tutaj rozwodził, w prawniczej blogosferze funkcjonują świetni specjaliści od tej działki. Jeśli jesteś nią zainteresowany, serdecznie polecam Ci blog prawniczy poświęcony tej tematyce, prowadzony przez Roberta Jaroszewskiego i Macieja Lubiszewskiego, którzy na zamówieniach zjedli zęby.

Wracając do innowacyjności, ustawą z dnia 29.08.2014 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1232) zmieniono brzmienie art. 91 ust. 2 PZP. Postanowiono wtedy, że kryteriami oceny ofert będą cena albo cena i inne kryteria odnoszące się do przedmiotu zamówienia (w obecnym brzmieniu ustawy PZP cena jako jedyne kryterium występuje już jako wyjątek), w szczególności jakość, funkcjonalność, parametry techniczne, aspekty środowiskowe, społeczne, innowacyjne, serwis, termin wykonania zamówienia oraz koszty eksploatacji. Mimo kilku kolejnych zmian wprowadzanych w art. 91 PZP, innowacyjność trzyma się w nim mocno – to cieszy.

W uzasadnieniu ustawy nowelizującej, która wprowadziła do treści ustawy kryterium innowacyjności tę zmianę, można wyczytać jak dalekosiężne cele przyświecały ich twórcom. W założeniu bowiem miało to stanowić „wskazanie instytucjom zamawiającym wyraźnej wytycznej, by preferowały tych oferentów, którzy będą przedstawiać rozwiązania innowacyjne, przez co wytworzy się popyt na innowacje.

Czy ten cel został osiągnięty ? W swojej praktyce jakoś szczególnie tego nie dostrzegam, choć pewnie więcej powiedzieć mogą eksperci z prawo-zamówień-publicznych.pl. Może uda mi się ich namówić do popełnienia jakiegoś wpisu na ten temat.

Samo odwołanie się do innowacyjności na gruncie przepisów ustawy prawo zamówień publicznych powtarza się wielokrotnie. Wydaje się, że obecne ramy prawne zapewniają zamawiającym instrumenty do sprzyjania wykonawcom oferującym innowacyjne rozwiązania. Czym innym jednak są same przepisy, a czym innym to, jak te przepisy „się przyjęły”.

0 Komentarzy
0

Zostaw komentarz